• "filozofijki",  rozważania

    Co to znaczy „żyć w duchu Chrystusa”?

    Ewangelia a „nauki świętych” Nauki świętych (teologów, Doktorów i Ojców Kościoła…) są ważne, piękne i pouczające, ale one nie są doskonałe, a tym bardziej uniwersalne! Dlaczego? Bo choć powstały pod natchnieniem Ducha Świętego, to jednak w odpowiedzi na ducha czasów epok w których ci święci i uczeni żyli. Owszem, czasem wiele ich pouczeń „trafia” także do serc ludzi naszych czasów, ale też wiele wskazówek zdaje się totalnie chybiać! Każdy święty bowiem i Doktor Kościoła odpowiadał, pisał i uczył stosując Ewangelię do ducha jego czasów i potrzeb jakie ten duch wtedy wzbudzał. Jeżeli ich pouczenia zdają się być aktualne także i dziś to dlatego, że akurat niektóre sprawy i problemy po prostu…

  • rozważania

    Co to znaczy stawać się jak Bóg?

    Jezus powiedział do swoich uczniów:«Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, ubitą, utrzęsioną i wypełnioną ponad brzegi wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie». Łk 6,36-38 Jednym z zadań jakie Jezus miał do wykonania było to, by pokazać ludziom co to znaczy być „synem Bożym”, czyli jak stawać się dzieckiem Boga. To zadanie jakie wypływało z Raju. Adam był synem Bożym, ale „niedojrzałym”. Podobnie Ewa. Oni byli w procesie dorastania jako dzieci Boże, ale proces ten przerwał grzech pierworodny. Dlatego Bóg…

  • "filozofijki",  rozważania

    Kościół konserwatywny – kościół Antychrysta

    To co proponują konserwatyści to jest przepis na tzw. kościół anty-Chrysta! Naprawdę! Udowodnię to poniżej. Otóż Kościół, którego celem jest zbudowanie na tym świecie przestrzeni pokoju, dobrobytu, bezpieczeństwa, błogiego dobrostanu jakkolwiek rozumianego, albo mówiąc językiem ewangelicznym „Królestwa Bożego” na ziemi, jest wizją kościoła Antychrysta! Oszustwo Antychrysta ukazuje się w świecie za każdym razem, gdy dąży się do wypełnienia w historii nadziei mesjańskiej, która może zrealizować się wyłącznie poza historią przez sąd eschatologiczny.(Patrz: KKK 675n). Zauważcie: Żydzi właśnie za to odrzucili Jezusa, bo On im takiego (ziemskiego) królestwa nie chciał budować! Ta próba wypełniania „w historii”, a więc tu, na tej ziemi, w tym życiu doczesnym nadziei mesjańskiej, a więc królestwa…

  • konferencje,  Rekolekcje

    Konferencja 1

    Temat: Kim jesteś naprawdę? Gdyby was zapytać „na czym polega twoja duchowość (religijność)?”, to jaka była by twoja odpowiedź… Pewnie: modlę się, chodzę do kościoła, przyjmuję sakramenty… Ale… Czy o to chodzi w duchowości chrześcijańskiej? Wszak to samo jest w innych religiach, tylko inne są modlitwy lub obowiązki religijne… Jak to jest w innych religiach i jak nie powinno być u nas… 1. Na czym polega duchowość (religijność) najpierw pogańska? Duchowość pogańska polega na tym, że ja się, modlę do bóstw, składam im ofiary, obietnice, a bóstwa (takie czy inne, imiona są mało istotne…) dają mi za to co ja im dam to co potrzebuję.  Przykłady: I tak to w skrócie działa w…

  • "filozofijki",  rozważania

    Pokój

    To kolejne „oklepane” hasło, którym szermuje się na wszelkie strony. Ale co ono oznacza? Dla muzułmanów pokój nastanie gdy wszyscy ludzie na świecie staną się muzułmanami. Słynne hasło Mahometa: „Chcesz pokoju – zostań muzułmaninem” jest wdrażane konsekwentnie przez wyznawców tej religii z pełną determinacją. Albo zostajesz muzułmaninem, albo giniesz. Dla społeczeństwa postchrześcijańskiego Zachodu pokój to tolerancja. Ich hymnem jest piosenka „Imagine” Joha Lenona. Pokój będzie wtedy, gdy nikt nikomu w niczym nie będzie przeszkadzał, gdy ludzie będą koegzystować w zgodzie, rozejmie, zawieszeniu broni, gdy nie będzie walki między stanami. Stanie się tak, gdy zostaną zniesione wszelkie granice (także moralne), granice nacji, religii a także własności prywatnej. Nikt nie będzie miał „swojej żony”,…

  • "filozofijki",  rozważania

    Kościół przyszłości

    Rozpocznę od fragmentu katechezy prof. J. Ratzingera wygłoszonej w Radio Fulda 24 grudnia 1969 r. Tekst pochodzi z książki: Ks. R. Skrzypczaka, Wymagający papież, s. 138n. Powstał w kontekście, jak się wtedy zdawało, wielkiego kryzysu Kościoła po Soborze Watykańskim II. W rzeczywistości tamten „kryzys” nie był nawet preludium do tego co się zbliża, a czego symptomy już widać. Profesor Ratzinger bardzo trafnie zdiagnozował wtedy przyszłość Kościoła, choć nieznacznie pomylił się w obliczeniu daty… Nie wiedział jeszcze wtedy, że przyjdzie czas pontyfikatu Jana Pawła II, który spowoduje przesunięcie nieuniknionego mniej więcej o długość tego pontyfikatu – 26 lat. To był pewnie dany nam w „gratisie”czas, by przemyśleć wiele spraw… Czy go wykorzystaliśmy, czy…

  • "filozofijki",  rozważania

    „Trzeba głodu, a nie miodu!”

    Tylko ten kto daje siebie tworzy przyszłość. Kto chce jedynie pouczać, kto chce zmieniać innych, nie osiągnie żadnych rezultatów. Tak pisał przed prawie 50-u laty J. Ratzinger (W: Jaki będzie Kościół w 2000?). Co to znaczy dziś „dać siebie”? Co takiego Kościół ma dać światu? Wydaje mi się, że dziś mamy problem z dobrym rozeznaniem autentycznych, prawdziwych i głębokich potrzeb współczesnego świata. Dlatego nie mamy dla niego oferty jako Kościół. (Tzn. ofertę mamy, ale nie wiemy, że ją mamy, bo nie wiemy że o to chodzi!). Dlatego świat (pozornie) nie potrzebuje Kościoła. W wieku XIX, który też był jakoś „kryzysowy” po błędach oświecenia, Duch powołał świętych, którzy świetnie rozczytali autentyczne potrzeby społeczeństwa tamtych czasów.…

  • "filozofijki",  rozważania

    Kryzys wiary w Boga

    Kryzys wiary w Boga jest kryzysem wiary w życie wieczne. Bóg jest gwarantem życia wiecznego! Doczesnością „zaopiekują się” bożki współczesności lub człowiek sam. Do tego Bóg człowiekowi nie jest potrzebny (a przynajmniej tak człowiek naiwnie myśli). On staje się „potrzebny po tamtej stronie”, bo On przywraca życie! Tymczasem ludzie dziś nie mają nadziei w życiu wiecznym! Oni marzą o tym, by popaść w nicość, w unicestwienie! Sądzą, że po śmierci tak samo ich nie będzie, jak nie było ich przed urodzeniem. Myślą, że po pełnym hedonizmu i przyjemności życiu doczesnym przestaną istnieć. A temu, kto nie istnieje, nic nie żal, nic go nie boli, nie trapi, nic też nie potrzebuje… Jezus, który zmartwychwstał, nie…

  • kazania

    Nawrócenie Szawła

    Mamy dziś niezwykłe święto… Wiele świąt obchodzimy w Kościele, wiele wspomnień. Z reguły są one jednak związane ze śmiercią, tudzież sporadycznie z narodzeniam jakiejś wielkiej postaci. Ale chyba tylko święty Paweł doczekał się tego, że czci się jego nawrócenie. Jak nietuzinkowa to postać, jak niesamowicie wpłynął na losy tej małej trzódki, zainicjowanej gdzieś na obrzeżach Imperium Romanum przez Jezusa, tego większość z nas pewnie nawet sobie nie uświadamia… No chyba że ktoś pilnie uważał na wykładach biskupa Romana…  Ja św. Pawła ciągle odkrywam, a ostatnio coraz częściej widzę (z przerażeniem), że mnóstwo chrześcijan go chyba w ogóle nie zna. To co wspominałem kilka dni temu, że wielu z nas prawdopodobnie…

  • "filozofijki",  rozważania

    Miłość Boga i bliźniego

    Miłość Boga i bliźniego to nie „przykazanie”, nakaz! Miłości nie można nakazać, zmusić do niej! Miłość Boga i bliźniego to dwa „kanały”, dwa „zawory bezpieczeństwa”, z których powinna uchodzić z nas miłość, którą Bóg w nas nieustannie „pompuje”! Gdy przestaniemy wydawać z siebie tej miłości, to „pękniemy” z jej nadmiaru! Na sądzie ostatecznym, gdy zobaczymy ile Bóg w nas wlał swej łaski, jak zostaliśmy nią przesyceni, a jak mało jej wydaliśmy, to „wybuchniemy” z rozpaczy i żalu! Łaska przez nas nie wydana, lecz zatrzymana staje się egoizmem! Wiedzą to zapewne ci, którzy np. są samotni, którzy nie mają kogo kochać… Duszą się…