kazania
-
Zacznij od swojego dachu
Poniedziałek I tygodnia Adwentu Wczoraj wspomniałem o smutnej wizji Kościoła jaką można sobie stworzyć patrząc „gołym okiem” na jego obraz jaki prezentują dzisiejsze statystyki i media. Kościół ten, który jeszcze 20 – 30 lat temu mogł być chlubą apostołów – biskupów, którzy mogli z dumą pokazywać go Janowi Pawłowi II mówiąc: popatrz jaka ta świątynia jest piękna, jakimi drogimi kamieniami przyozdobiona, ile w niej młodzieży ilu wiernych na mszach, ilu kleryków w seminariach, dziś raczej przypomina „kamieni kupę”, o których mówił Jezus, że z tego na co patrzycie nie pozostanie kamień na kamieniu. I jeśli ktoś tylko tak patrzy na Kościół i ma ochotę rozrywać szaty lub według własnych pomysłów…
-
Dbaj o swój „czujnik”
I Niedziela Adwentu rok B Czuwajcie! Trzy razy Jezus woła, w ten sposób do swoich uczniów w dzisiejszej Ewangelii. Kościół nam dziś powtarza to wołanie u progu Adwentu. A czym jest to czuwanie? Ono jest podobne do postawy odźwiernego, który stoi na straży domu, wygląda powrotu Pana i mobilizuje pozostałe sługi, by wiernie wypełniali zadania zlecone im przez Pana. Zatem czuwanie to otwarte oczy o każdej porze dnia i nocy, to ciągła gotowość na powrót właściciela domu. To postawa nieustannego napięcia i wypatrywania. Czuwanie nie jest ani fanatycznym oczekiwaniem na koniec świata, nie jest spekulowaniem nad datą i godziną przyjścia Pana. Ani tym bardziej nie jest postawą rozczarowania, znieczulenia, zobojętnienia…
-
Nie bój się…
Jezus opowiedział swoim uczniom następującą przypowieść:«Podobnie jest z królestwem niebieskim jak z pewnym człowiekiem, który mając się udać w podróż, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek. Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał. Zaraz ten, który otrzymał pięć talentów, poszedł, puścił je w obieg i zyskał drugie pięć. Tak samo i ten, który dwa otrzymał; on również zyskał drugie dwa. Ten zaś, który otrzymał jeden, poszedł i, rozkopawszy ziemię, ukrył pieniądze swego pana. Po dłuższym czasie powrócił pan owych sług i zaczął rozliczać się z nimi. Wówczas przyszedł ten, który otrzymał pięć talentów. Przyniósł drugie pięć i rzekł: „Panie, przekazałeś mi…
-
Czy tęsknisz?
Jezus opowiedział swoim uczniom tę przypowieść:«Podobne będzie królestwo niebieskie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w swoich naczyniach. Gdy się pan młody opóźniał, senność ogarnęła wszystkie i posnęły. Lecz o północy rozległo się wołanie: „Oto pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!” Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. A nierozsądne rzekły do roztropnych: „Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną”. Odpowiedziały roztropne: „Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i…
-
Przypowieść o zaproszonych na ucztę
Jezus w przypowieściach mówił do arcykapłanów i starszych ludu: «Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść. Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: „Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę; woły i tuczne zwierzęta ubite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę!” Lecz oni zlekceważyli to i odeszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa, a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy, pozabijali. Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić. Wtedy rzekł swoim sługom: „Uczta weselna wprawdzie jest gotowa, lecz…
-
Stara i nowa winnica
Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu:«Posłuchajcie innej przypowieści. Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznie, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna. Lecz rolnicy, zobaczywszy syna, mówili do siebie: „To jest dziedzic; chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo”. Chwyciwszy go, wyrzucili z…
-
Boża naiwność…
Kościół zaprasza nas dziś do kontemplacji wielkości… Bożej naiwności… Przypatrzmy się jak… Najpierw słuchamy pewnego proroka z VIII wieku przed Chr. Ozeasz, bo tak ma na imię, zachęca do tego by poznawać Boga. Dlaczego? Bo jest on wybitnie dobry. To od Niego pochodzi wszelkie dobro, które człowiek otrzymuje. Co więcej Bóg pyta: co jeszcze mogę dla ciebie zrobić więcej człowieku? Tymczasem człowiek nie potrafi się odwzajemnić tym samym Bogu. Ozeasz pisze, że miłość człowieka do Boga jest tak ulotna jak chmury lub rosa. Człowiek ciągle zdradza i odchodzi, a Bóg ciągle przebacza i przygarnia. Prorok wie co pisze, bo sam przeszedł to samo co czuje Bóg. On wie jak wielka i…
-
Autoprezentacja Trójcy
Dziś Uroczystość Trójcy przenajświętszej. Bóg mówi do nas: „Oto Ja, poznajcie Mnie”. Najpierw poznajcie mnie jako Ojca. Takim przed wiekami przedstawił się Narodowi Starego Przymierza – Izraelitom. Powiedział im: Jestem Ojcem każdego z was, ale zanim się nim stałem, poślubiłem waszą matkę – Naród Wybrany. I pierwsze czytanie jakie dziś usłyszymy pochodzące z Księgi Wyjścia jest właśnie pewnego rodzaju autoprezentacją Boga – Oblubieńca, który prezentuje swe walory wobec oblubienicy – Narodu Wybranego. Najpierw pokazuje swą potęgę, siłę i moc pokonując bożki egipskie na czele z faraonem. Pokazuje w ten sposób, że jest silny i jest w stanie ochronić swą wybrankę, zapewnić jej bezpieczeństwo. Potem Bóg demonstruje, że jest w stanie wyżywić…
-
Tęsknota za domem…
Jezus powiedział do swoich uczniów:«Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę». Odezwał się do Niego Tomasz: «Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?» Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go…
-
Dobry Pasterz
Jezus powiedział:«Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem. Kto jednak wchodzi przez bramę, jest pasterzem owiec. Temu otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu; woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je. A kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, owce zaś postępują za nim, ponieważ głos jego znają. Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych». Tę przypowieść opowiedział im Jezus, lecz oni nie pojęli znaczenia tego, co im mówił. Powtórnie więc powiedział do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ja jestem bramą owiec. Wszyscy, którzy przyszli…