• "filozofijki",  rozważania

    Czy Kościół umrze?

    Papież Franciszek – szalony czy święty, czyli między lękiem soli a imperatywem światła Może się mylę, ale mam wrażenie, że wielu „chrześcijan” przeżywa dziś swego rodzaju rozdarcie serca. (Używam słowa „chrześcijan” z znaczeniu potocznym. W rzeczywistości nie występuje dziś chyba chrześcijaństwo w czystej postaci. W każdym z nas jest trochę poganina, trochę Żyda, trochę chrześcijanina. Wielu nawet tego nie dostrzega, co jest powodem całego zamieszania. To jest zadanie jakie jest przed nami: uwalniać się od mentalności poganina i Żyda, a stawać Nowym Człowiekiem. I to się nazywa METANOIA. Szerzej o tych zafałszowanych mentalnościach i o konieczności nawrócenia piszę TUTAJ). A więc na czym ono polega, owo rozdarcie? Na pewnym zdezorientowaniu wobec wyboru drogi…